Labirynt
w katedrze w Chartres.
Powstał około 1220 roku n.e. Związany jest z tradycją chrześcijańską.
Przejście przez labirynt
było elementem wieńczącym
liczne pielgrzymki
odbywające się
do tego miejsca.
Dojście do centrum labiryntu oznaczało symboliczną podróż
do Jerozolimy.
Gdzie jest moje miejsce pomiędzy tymi dwiema skrajnościami: między zatraceniem w buncie a bezkrytycznym zadowoleniem z siebie i swojego miejsca w świecie? Czy naprawdę chcę zapytać, jak korzystam ze swojej wolności? Czy pamiętam, że zawdzięczam ją Bogu i że przeciwko Niemu grzeszę, jeżeli jej nadużywam lub jeżeli nią gardzę? Czy moja pycha nie przeszkadza mi uznać, że potrzebuję miłosierdzia? Więcej...
Wreszcie zaczęła zarabiać porządne pieniądze. Wystarczało na życie dla niej i rodziny w Polsce. Po pół roku wybrała się na pierwszą wycieczkę po Stanach. Dziś chwali się, że zjechała niemal cały kraj, „od Atlantyku do Pacyfiku”. Kupiła dom, nauczyła się mówić po angielsku. Po tych dwudziestu latach jest zmęczona. Oswaja się z myślą, że wróci do Polski. Więcej...
Myśl na dziś
Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi.
Co prawda Biblia mówi o tym, aby być hojnym, aby pożyczać, aby nie być skąpcem. No ale ludzie z "tego świata" tego nie rozumieją i zdarzyło się, że pewna osoba pożyczyła na ważną rzecz sporą kwotę ode mnie i nie oddała. Cóż, biblijnie rzecz ujmując, pożyczajcie nie spodziewając się zwrotu i staramy się z żoną tak robić, aby nie mieć wobec takiej czy innej osoby żalu. Ale co się stało, kiedy spotkałem na ulicy tę osobę? O mało co sobie głowy nie wykręciła, tak ją ode mnie odwróciła. Więcej...
Jedyne realne owoce spotkania z Bogiem na pustyni widoczne są w naszych czynach miłości, niekiedy też słowie, które staje się takim czynem. A realny czyn miłości od pobożnego gadulstwa dzieli przepaść. Jeśli jednak zdecydowałem się dać pisane świadectwo swojemu ostatniemu doświadczeniu rekolekcyjnemu, wynika to z mojej świadomości wielkiej potrzeby otwierania osób na głębokie doświadczenie Tajemnicy i wciąż rzadkiego jeszcze w Polsce korzystania z różnych form pogłębionej chrześcijańskiej i niechrześcijańskiej medytacji w trybie wielodniowych cykli modlitewnych w zupełnym milczeniu i odosobnieniu. Więcej...
Małżeństwo. Zaproszenie drugiej osoby do pójścia przez życie tą samą drogą. Niektórzy mówią „wyrok dożywocia, koniec wolności”. Mówią też, jedni w żartach a inni całkiem poważnie: „Teraz to już przed Tobą tylko coraz większe i cięższe krzyże”. Po paru latach wspólnego życia słychać często pytanie „Za jakie grzechy ja tak cierpię?” Z pewnością łatwo nie jest i nie będzie. Jezus też przeszedł bardzo trudną drogę. Ale podjął ten wysiłek w konkretnym celu – dla drugiego człowieka. Kochać to poświęcać się dla drugiego człowieka. Więcej...
„Kto nie jest ze Mną – to ten, kto widząc, kim jestem, co czynię, że uzdrawiam, że głoszę królestwo Boże, zaprzecza temu, odrzuca Mnie, żąda nowych znaków”. To nie jest prosta wątpliwość powiedzieć o Mesjaszu, że jest diabłem. To jest tak naprawdę bycie w mocy tego diabła. Żeby Bogu, żeby świętemu człowiekowi powiedzieć: „Działasz cuda mocą diabła”, samemu trzeba być kuszonym przez złego ducha do zaprzeczania obecności Boga w Jezusie Chrystusie czy w dziełach miłości Jezusa. Więcej...
„Pokolenie Sieci” - dzieciaki i młodzież, którym Internet towarzyszy niemal od pierwszych chwil życia. Gdy osiągną wiek dorosły, będą mieli za sobą średnio 10 000 godzin spędzonych online. Jedni naukowcy ostrzegają, że wpłynie to wyjątkowo szkodliwie na funkcjonowanie młodego mózgu, inni natomiast uznają takie opinie za wyraz obaw starszych osób, które nie zawsze nadążają za technologicznymi nowinkami i towarzyszącymi im zmianami zachowań. Tak czy owak – na naszych oczach powstają nieznane dotychczas sposoby ludzkiego funkcjonowania, rodzi się homo interneticus. Więcej...
Nie...nie tak - kochać to znaczy czynić i postępować tak, aby ta osoba była szczęśliwa. Aby była sobą i mogła realizować siebie. Aby nie musiała wysłuchiwać - że ktoś się dla niej poświęca i dla niej cierpi. Bo wysłuchiwanie tego może zniszczyć wszystko... Z czasem można znienawidzić osobę, która za każdym razem powtarza o swoim poświeceniu i cierpieniu - to nie jest miłość...to może być… niestety szantaż.Więcej...
Mieszkam w kraju, gdzie kobiety są kapłanami. Ich obecność przestała być czyms niezwykłym dawno temu. Ostatnio nawet jedna Pani Profesor nieomalże została biskupem. Nie została wybrana nie dlatego, że jest kobietą ale miała mniejsze kwalifikacje naukowe od adwersarza. Ja się natomiast zgadzam, pozostając wyznania katolickiego, że w kościele miejsce kobiety powinno być bliżej ołtarza. Nie jesteśmy jako społeczeństwo jeszcze gotowi na kapłaństwo kobiet ale myślę, że dojrzeliśmy do dania powołanym kobietom ważniejszego miejsca. Więcej...
Stał kiedys koło mnie na mszy człowiek, który spóźnił się znacząco, a później do konca liturgii żuł gumę do żucia. Podeszłam do niego po mszy świętej, zwróciłam mu uwagę, starajac sie nie rozdrazniac go, ale wytłumaczyć, dlaczego nie podobało mi sie jego żucie i mlaskanie. Bardzo mnie przeprosił i obiecał, ze więcej tego nie uczyni... Więcej...
Każdego roku przy okazji Wielkiego Postu Kościół zachęca nas do szczerego przeanalizowania własnego życia w świetle wskazań Ewangelii. W tym roku pragnę wam przedstawić parę refleksji, dotyczących rozległego zagadnienia sprawiedliwości, obierając za punkt wyjścia słowa św. Pawła: «Jawną się stała sprawiedliwość Boża (...) przez wiarę w Jezusa Chrystusa» (Rz 3, 21-22). Więcej...
Proponowane poniżej rozważanie Drogi Krzyżowej było wygłaszane przeze mnie w jednym z polskich kościołów w Wielkim Poście 2007. Rozważanie to akcentuje szczególnie sprawę nawrócenia Kościoła jako "świętej wspólnoty grzeszników". Tekst pisany był pod kątem głoszenia go, dlatego posiada pewną specyfikę kazania wielkopostnego, którą pozostawiłem. Znalazłem ten tekst przypadkiem (niepełny, do stacji IX), ale myślę, że dobrze się komponuje zarówno z ostatnim cyklem moich tekstów o Kościele, jak ze specyfiką Wielkiego Postu. Ufam, że Czytelnik znajdzie w nim inspirację do modlitwy i rozważań osobistych. Więcej...
Z portalu Gastronauci.pl: „Post nie musi oznaczać kulinarnej monotonii. Na wielkopostny festiwal dań z ryb i owoców morza zapraszają restauracje Al Pomodoro w Ursusie i na Bemowie (Warszawa). W menu m.in.: małże w winie po mediolańsku, małże duszone w białym winie, zupa z szyjek rakowych, pstrąg w migdałach z sosem miodowo-cytrynowym, grillowany stek z tuńczyka, krewetki po śródziemnomorsku...” Więcej...
Mówi się dzisiaj dużo o kryzysie sakramentu pokuty, co najczęściej oznacza, że wierni bardzo niechętnie przystępują do kratek konfesjonału. Problem tkwi chyba w tym, że prawie każdemu pokoleniu wydaje się, że żyje w wyjątkowo trudnych, niespokojnych i naznaczonych upadkiem wartości czasach. Ci, którzy upierają się jednak przy tezie o współczesnym kryzysie spowiedzi, wskazują na jedną z przyczyn tegoż kryzysu, a mianowicie na zanik poczucia grzechu. Czy jednak rzeczywiście - w przeciwieństwie do naszych przodków - czujemy się bezgrzeszni? Więcej...
W Tezeuszu nie ma i nigdy nie będzie miejsca dla szerzenia pogardy i nienawiści do człowieka oraz obrażania dóbr, wartości i świętości, które wyznaje. Rozumiemy, że w Polsce niektórzy mogą czuć się zranieni przez chrześcijan, katolików, osoby religijne. Staramy się udzielić przyjaznego miejsca dla wypowiedzenia tych zranień i podjęcia merytorycznego dialogu na temat przyczyn różnych patologii religijnych i kościelnych. Natomiast, nawet najgłębsze rany i skrzywdzenia nie usprawiedliwiają przemiany ich w ideologiczne uprzedzenia, które potrafią tak zaślepiać, że ich autorzy stają się bezkrytycznymi i niepohamowanymi siewcami nienawiści i pogardy. Więcej...
31 sierpnia 2009 roku Fundacja Tezeusz uzyskała status organizacji pożytku publicznego. Daje to sporo przywilejów, do których należy możliwość przekazywania przez osoby fizyczne 1% podatku dochodowego. Wiąże się to jednak również z poważnymi obowiązkami, takimi jak: sporządzanie oraz publikowanie corocznych sprawozdań finansowych i merytorycznych czy poddawanie się kontroli ze strony odpowiednich urzędów państwowych. W ten sposób sponsorzy uzyskują gwarancję jawności i pełnego wglądu w wydatkowanie ofiarowanych nam pieniędzy. Więcej...